Uwodzenie

W chwilach, gdy w naszym polu widzenia znajduje się osoba, którą jesteśmy zainteresowani, nasze ciała zaczynają się zachowywać inaczej. Uwodząc i będąc uwodzonymi odgrywamy swego rodzaju rytuał, który niczym taniec godowy, przekazuje mnóstwo niewerbalnych sygnałów drugiej osobie, mówiąc jej, że istnieje możliwość zbliżenia się do nas. Coś w rodzaju zielonego światła.


Z wielu z tych sygnałów, które wysyłamy, zdajemy sobie sprawę i potrafimy je demonstrować również świadomie. Przyjęcie określonej pozycji w grupie ludzi, okazywanie uwagi właśnie temu mężczyźnie, którym zainteresowana jest kobieta, określone napięcie mięśni, wygięcie kręgosłupa, ustawienie stóp. Są jednak również takie sygnały, nad którymi świadomie nie możemy panować, chyba że znamy techniki NLP pozwalające perfekcyjnie wytwarzać w sobie określony stan.

Jednym z takich sygnałów pozaświadomych jest wielkość źrenic. Psycholodzy odkryli, że nasze źrenice reagują w ścisłym połączeniu z naszymi emocjami, a nie tylko w przypadku zmiany natężenia oświetlenia, gdy zmniejszają się wpuszczając mniej światła lub powiększają, gdy robi się ciemniej. Przeprowadzili oni szereg badań i eksperymentów, które wykazały, że nasze źrenice powiększają się, gdy jesteśmy zafascynowani, podekscytowani, podnieceni, zakochani. Uwodzenie jest zatem takim momentem, gdy nasze oczy nie potrafią kłamać. Wysyłają wyraźny sygnał zainteresowania drugą osobą poprzez każdorazowe powiększenie się, gdy spoglądamy na osobę, która jest dla nas pociągająca.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *